Ja bym tylko prosił aby…

Ja bym tylko prosił aby zachować trochę RiGCzu przy krytyce obietnic PiS bo twierdzenie, że po podniesieniu minimalnej o 100% wszystko będzie dwa razy droższe jest zwyczajną bzdurą, która pokazuje brak wiedzy o ekonomii nie gorzej niż przekonanie pisiarzy, że pieniądze biorą się z kieszeni Krzywoustego.

Realnie największy wzrost cen dotknąłby usług i małych przedsiębiorstw produkcyjnych, bo już np. produkty spożywcze to głównie masówka i import. Ciuchy czy elektronika – też import. Woda, prąd, gaz – niewielkie podwyżki.

Pamiętajmy też, że jak minimalna wzrośnie o 100% to nikt nie podniesie o 100% pensji tym, którzy już zarabiają znacznie powyżej minimalnej. Struktura wynagrodzeń ulegnie spłaszczeniu, a nie przesunięciu.

Natomiast większym zmartwieniem dla wyborców PiSu powinny być nie rosnące ceny, a to, że wielu z nich wyląduje po prostu na zbitym pysku i nie będzie ich stać nawet na papier do dupy. No, ale „rzunt daje, a te lumpenliberały z peło tylko kradły”.

#pis #polityka #ekonomia